Hokejowe derby Bydgoszcz – Toruń. Jak to bywało kiedyś.

23 marca 2020 0 przez Waldek Rogalski

Hokejowe derby pomiędzy Toruniem, a Bydgoszczą zawsze przynosiły kibicom obu miast niezapomnianych wrażeń. Pierwsze odnotowane spotkanie sąsiadujących ze sobą miast odbyło się 11 grudnia 1927 roku.

Miejscem spotkania był plac Kochanowskiego w Bydgoszczy. Najpierw odbył się pokazowy mecz dwóch drużyn z Torunia wystepujących pod nazwą TKS „A” i TKS „B”. Po tym meczu rozegrano spotkanie pomiędzy „słabszymi” torunianami, a ekipą bydgoską występującą pod nazwą Bydgoskiego Towarzystwa Wioślarskiego, która została zorganizowana na „szybko”. Mecz zakończył się zwycięstwem torunian 3:2. Jednak już kiedy BTW Bydgoszcz pojechało na pierwszy mecz do Torunia, drużyna z Grodu Kopernika nie była tak gościnna, gimnazjalny KS Toruń rozgromił bydgoszczan 10:0.

Przedwojenne potyczki pomiędzy Bydgoszczą, a Toruniem już wtedy przynosiły wiele emocji. Tak opisuje „Dziennik Bydgoski” mecz z 11 stycznia 1931 roku. „W ubiegłą niedzielę na ślizgawce Polonji bydgoskiej miało miejsce nieporozumienie wywołane przez jednego z widzów w czasie zawodów w hokeja między TKS-em a Polonją. Widz ten podobno został sprowokowany przez gracza toruńskiego i dopuścił się rękoczynu, złapał złapał zawodnika za rękę, by nie mógł dojść do krążka szybciej niż gracz Polonji. Grę przerwano przy stanie 1:0 dla Polonji”. Pierwsze mecze rozgrywano po sześciu lub ośmiu zawodników, takie to były czasy.

W toruniu również dochodziło do ciekawych sytuacji, jak podaje „Dziennik Bydgoski” – „Również w Toruniu, w czasie zawodów Polonja – TKS, publiczność tamtejsza rzucała bryły lodu pod nogi graczy bydgoskich, źle się dzieje na lodowiskach!”. Rok przed wybuchem II wojny światowej ten sam „Dziennik Bydgoski” donosił – „Hokej w Bydgoszczy prawie że nie istnieje. Z klubów sportowych jedynie Polonia od lat już tradycyjnie samotnie uprawia ten piękny sport, walcząc z niebywałymi trudnościami. Dawniej Polonia posiadała własne lodowisko, obecnie i tego nie ma”. W takiej sytuacji „DERBY”, jako takie nie istniały w pojęciu kibiców. Druga sprawa, że w okresie międzywojennym przewaga torunian była niepodważalna.

Wszysto zmieniło się w latach 50 XX wieku, w Bydgoszczy sekcję hokeja na lodzie pod swoje „skrzydła” wzięła milicja, czego skutkiem powstała „Gwardia Bydgoszcz”. Z kolei w Toruniu sekcją „zaopiekowali” się kolejarze, którzy regularnie wygrywali z Gwardią. W 1950 roku Kolejarz sięgnął po brązowy medal mistrzostw Polski. Jednak kiedy w ramach zastępczej służby wojskowej do „MO” zaczęto wcielać zawodników ze Śląska i Podhala Gwardia Bydgoszcz zaczęła odnosić sukcesy. I tak w 1954 roku bydgoszczanie dwukrotnie pokonali Kolejarz (9:2, 9:3). Co więcej dwukrotnie zdobywając wicemistrzostwo kraju. Pod koniec lat 50, w Bydgoszczy i Toruniu wybudowano sztuczne lodowiska. W 1964 roku Polonia Bydgoszcz zdobyła brązowy medal mistrzostw Polski, a toruńska drużyna już pod nowa nazwą „Pomorzanina”spadła do II ligi. Jednak bilans rywalizacji pomiędzy drużynami wyglądał korzystniej dla „Pomorzanina”, i tak w 1960r. – ( 5:1), 1961r. – (5:3, 6:4, 9:3), 1963r. – (9:3, 7:5), 1964r. -(9:6, 3:2).

W sezonie 1965/1966 Pomorzanin Toruń, po awansie do 1 ligi był rewelacja ligi, wygrywając 8 kolejnych meczów z rzędu. NA pierwsze po rocznej przerwie w Toruniu, 23 października 1965 roku przyszło kilka tysięcy kibiców. Jak się po latach okazało były to jedne z najlepszych derbów pomiędzy Toruniem i Bydgoszczą. Mecz zaczął się od przywitania obu drużyn i wymianie uprzejmości oraz wręczeniu okolicznościowych pierników dla bydgoszczan. Gdy już sędzia miał rzucić krążek na lód, zgasły światła. Jak obliczył jeden z kibiców przerwa na naprawę oświetlenia trwała 22 minuty. Pierwszego gola w meczu zdobyli bydgoszczanie, celnym trafieniem popisał się Jędrol. Dwie kolejne bramki zdobyli jednak hokeiści Pomorzanina – Wiśniewski i Skólski. Wszystko wskazywało, że tradycyjnie górą będą znów torunianie. W miedzy czasie pod naporem kibiców, załamały się barierki. Mecz został przerwany na czas wyniesienia poszkodowanych kibiców. Po wznowieniu gry przez sędziego Polonia zdołała wyrównać. Pomorzanin przystąpił do ataku co poskutkowało zdobyciem trzech bramek. Mecz zakończył się zwycięstwem Pomorzanina 5:2. Drugiego dnia rywalizacja przeniosła się do Bydgoszczy i również górą okazali się torunianie wygrywając 4:2.

W kolejnym sezonie (1966/1967), Pomorzanin Toruń spisywał się wyśmienicie. Z kolei Polonia Bydgoszcz zajmowała przedostatnie miejsce w tabeli, jednak derby rządzą się własnymi prawami. Skazana na porażkę Polonia po sześciu latach wygrała w Toruniu 6:3. W meczu tym rewelacyjnie spisywał się Andrzej Tkacz, który w bramce Polonistów wyczyniał cuda. Żurawski, ani Stefaniak eksportowy duet Pomorzanina nie mógł znaleźć recepty na bramkarza Polonii. W rewanżu na Torbydzie, również lepsi okazali się Poloniści wygrywając 3:2. Zaznaczyć trzeba, że derby gromadziły po 7, 8 tysięcy ludzi na trybunach. Toruń w tamtych latach miał drużynę jaka nigdy się nie powtórzyła. Przypomnieć tutaj wypada takich świetnych zawodników jak – Józef Stefaniak, Ludwik Czachowski, Janusz Modzelewski, Stanisław Zieliński, Józef Wiśniewski. Z kolei bydgoszczanie mieli w swoich szeregach takich graczy jak Cebulę, Szlape, Fetera, Gałęzewskiego, Piszczak, Nowaka, który tak naprawdę nie potrafił jeździć na łyżwach, raczej biegał niż jeździł. Jednak kiedy pod bandą dostał krążek nikt nie mógł go zatrzymać.

Kolejnymi niezapomnianymi derbami były te z sezonu 1968/1969. Pomorzanin i Polonia awansowały do pierwszej czwórki. Wiązało się to z czteroma dodatkowymi meczami. Spotkania rozgrywano trzy dni z rzędu po dwa każdego dnia. Sezon należał do rekordowej ilości derbowych siedmiu spotkań. 16 listopada 1969 roku Pomorzanin Toruń zameldowal się na bydgoskim Torbydzie bez zawieszonego Stefaniaka i kontuzjowanego Żurawskiego. Mimo takiego osłabienia Torunianie nie zamierzali się poddawać. I mimo gry tylko dwoma atakami po pierwszej tercji wygrywali z Polonią 4:3. Po drugiej tercji Pomorzanin prowadził już 8:5, jednak zmęczenie dało górę i Poloniści zaczęli odrabiać straty od stanu 9:6 po golach – Piszczka, Majewskiego, Fetera, Gałęzewskiego zrobiło się 10:9. Toruń w ostatnich minutach wycofał bramkarz, jednak Polonia wygrała wznowienie i Piszczek wysokim lobem podwyższył wynik na 11:9.

Ostatnie toruńsko-bydgoskie 1 ligowe hokejowe derby, rozegrane zostały w 1977 roku. Mecz pierwotnie rozegrany miał zostać w Toruniu, jednak Tor-Tor został już rozmrożony i Pomorzanin był zmuszony rozegrać spotkanie w Bydgoszczy. Pomorzanin Toruń juz był spadkowiczem, z kolei Poloniści byli pewni utrzymania się w 1 lidze. Po spotkaniu dziennikarze nazwali ten mecz „Piknikiem”. W sobotę Polonia wygrała 9:7, z kolei niedzielny mecz zakończył się remisem 7:7.

Ostatnie spotkanie pomiędzy Toruniem, a Bydgoszczą odbyło się w 1988 roku. Stawką meczów był awans do 1 ligi. Dwukrotnie lepsi okazali się hokeiści Pomorzanina, którzy wygrali po 6:3 i po 12 latach awansowali do 1 ligi. Obecnie KH Energa Toruń od dwóch sezonów występuje w Polskiej Hokej Lidze, natomiast w grodzie na Brdą prowadzi się jedynie szkolenie młodzieży i nie zanosi się na to, aby kibice z Torunia i Bydgoszczy mogli zobaczyć hokejowe derby: TORUŃ – BYDGOSZCZ.
KH ToruńBKS Bydgoszczbydgoszcz.plMój ToruńAktywna BydgoszczBTH RosMedia Bydgoszcz